P I E R W S Z Y B I E G

Zwariowane chwile. Dzisiaj o 9.30 wyszłam razem z koleżankom na ,,spacerek”  z psami.Nasze wyjście polegało na tym, że psy biegały , a my za nimi po całym trójmieście trzymając pupile na krótkiej smyczy. Dobiegłyśmy do plaży kiedy zwierzaki  zaczęły ciągnąć nas do wody! Na szczęście się nie zmoczyłyśmy ale za to psiaki kąpały się 15 min. Gdy wreszcie wyszły z morza pobiegłyśmy dalej. Byłyśmy już potwornie zmęczone kiedy znalazłyśmy motywację! Było to KFC!!! Niestety, kiedy dobiegłyśmy do naszej motywacji zorientowałyśmy się, że nie mamy pieniędzy :( . Ach te zwariowane chwile :).      

czytaj więcej

coś o mnie

Myślę, że w końcu powinnam Wam powiedzieć  coś o sobie :). Nazywam się Dominika Bohdziewicz, mam 12 lat i chodzę na żeglarstwo do klubu Opti Cwm Gdynia. Moja przygoda z opimistem zaczęła się 2 lata temu.  Gdy chodziłam na spacery nad morzem widziałam w dali małe białe żagielki, pomyślałam, że musi to być niezła zabawa więc zapisałam się do klubu żeglarskiego. No i faktycznie, spodobało mi się. Teraz staram się zdobywać dobre wyniki i choć czasem mi się coś nie uda to zawsze mówię sobie, że będzie lepiej.

czytaj więcej

UWAGA KONKURS !!!

OTO ZASADY: Wstawiam kilka tekstów piosenek , a osoby które znają (można też strzelać) te piosenki w komentarzach wpisują ich tytuły. Pierwszym trzem osobom które zgadną wszystkie tytuły piosenek kupię lody... Oto piosenki: kawałek Tekstu piosenki nr 1 : Gdyby ktoś przyszedł i powiedział stary czy masz czas Potrzebuje do załogi jakąś nowa twarz Amazonka, Wielka rafa, oceany trzy Rejs na całość rok, dwa lata - to powiedziałbym   kawałek Tekstu piosenki nr2: ułatwiam tej piosenki nie ma   kawałek Tekstu piosenki nr3: ułatwiam tej piosenki nie ma   kawałek Tekstu piosenki nr4: Z Genui do Rzymu droga wiodła morzem. W ładowni muszkiety,...

czytaj więcej

SZOK ratunku marzenia są realne

Dzisiaj zaskoczę wszystkich szczególnie trenera ARCZESŁAWA :) :) i przyjaciółkę WYRCIĘ !!! UWAGA OFICJALNIE OGŁASZAM ŻE BĘDĘ BIEGAŁA!!! W PONIEDZIAŁKI I NIEDZIELE PO DWIE GODZINY NIE DOPUSZCZAJĄC DO ZATRZYMANIA SIĘ !!!         Jeśli ktoś uważa że to nie jest wyczyn DLA MNIE to proszę się zapytać trenera Arczesława Komorowskiego czy dałam radę przebiec 3 km na Majorce podczas rozruchu ... Niestety ale nie nie dawałam rady TEGO przebiec i w zimie już myślałam nad bieganiem poza treningami ale nie wychodziło lecz już mam motywację NIEDŁUGO pierwszy bieg !!!     ŻYCZCIE MI SZCZĘŚCIA Domi

czytaj więcej

POD PALMAMI Z DELFINAMI

Wszystko dzieje się tak szybko !!! Jeszcze kilka dni temu uciekałam przed delfinami (nieświadomie bo nie boję się delfinów) , wpadałam do wody , goniłam swoją łódkę i biegałam na koszmarnie długich rozruchach ... A dzisiaj cóż o 6.00 byłam w Gdyni . Całą drogę przespałam w samolocie i w busie ale jednak spałam jeszcze od  7.00  do  12.30  i ciągle chce mi się spać !!! UCIECZKA PRZED DELFINAMI       RELACJA Z OSTATNIEGO DNIA   Przed wyjazdem pojechaliśmy na miasto było bardzo fajnie !!! Po powrocie sprzątaliśmy apartamenty i pakowaliśmy się . Trener pozwolił mi pójść wysłać kartkę dla dziadka , ale ja jak baran wracałam się do skl...

czytaj więcej

Pod palmami Palmy

Od niedzieli trenujemy na Majorce. Jest to moje pierwsze pływanie w tym roku. Jest tutaj bardzo fajnie, trener nas dobrze karmi i dużo na nas krzyczy na treningach. Ale po treningach się do nas uśmiecha - czasami:) Rano o 8.00 biegamy ok 3-4 km, potem jemy śniadanie a Georgio ląduje na zmywaku:) choć dzisiaj zmywał kto inny, bo Georgio dobiegł na rozruchu 5!!! Ok 11 klarujemy się w porcie i wypływamy. Czasami na treningach towarzyszą nam delfiny. Na treningu szlifujemy technikę oraz inne elementy. Dzisiaj w końcu wiało ok 5B. Wieczorem wsuwamy z apetytem spaghetti, pizze, paelle itp… Oprócz koszmarnych rozruchów bardzo mi się tu podoba.  W pogoni za łódką... Rybka widok z g...

czytaj więcej

(brak tytułu)

Bardzo PRZEPRASZAM wszystkie Osoby czytające mojego bloga a raczej coś co go przypomina ... Wiem napisałam że wpis będzie przed WALENTYNKAMI lecz nie mieliśmy internetu...

czytaj więcej

WŁAŚNIE DOJECHALIŚMY

Wreszcie dojechaliśmy!!! Po szesnastogodzinnej jeździe bez PRZERWY NA SIKU !!! Droga dłużyła się jak prosta która nie ma początku ani końca (czemu myślę o matmie???)    ale z dumą mogę powiedzieć że PRZEŻYŁAM... Stwierdzam z nie dużym zaskoczeniem że WŁOCHY mało się zmieniły, chociaż wydaje się trochę zimniej niż rok temu. Ponieważ dojechaliśmy przed grupa jadącą autobusem ciągle czekam na jedną z moich najlepszych przyjaciółek ... SORY ŻE ZNOWU TAK MAŁO NAPISAŁAM ALE KOŃCZY MI SIĘ LIMIT W INTERNECIE NA KOMÓRCE     NASTĘPNY WPIS PRZED WALENTYNKAMI !!!... Domi

czytaj więcej

ZNOWU CHORA

Ostatnio byłam chora na zapalenie oskrzeli (czego nie napisałam) , ale koszmar powrócił wyjazd trzeciego a ja znowu chora... Nie wiem co napisać  bo nie będę opisywać szczegółowo mojego całodniowego leżenia w łóżku (jeśli myślicie że to fajne to się mylicie to koszmar ) ?. Nie wiem co z sobą począć jeśli do wyjazdu nie wyzdrowieję  MAMA URWIE MI ŁEB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

czytaj więcej

PRZYGOTOWANIA DO OBOZU NARCIARSKIEGO

W domu mamy wielką krzątaninę nerwów,  rodzice ciągle narzekają, ja nie wiem co spakować na obóz narciarski w CIVETCIE. Może nie mamy aż tylu walizek ale gdyby nie upychać rzeczy w trzech wielkich walizach to mniej więcej tyle by wyszło...                Uważam że rodzice zbyt szybko każą mi się pakować!!!!….

czytaj więcej